Aktywność fizyczna najlepszym lekarstwem!

Akrobacje rowerowe w wodzieDla wszystkich ludzi o podobnym do mojego niemal maniakalnym zamiłowaniu do nowych technologii, nowinek i różnych temu podobnych spraw jest oczywiste, że realizacja naszej pasji odbywa się kosztem aktywności w innych obszarach – w tym także i w tym najistotniejszym, czyli w obrębie zwyczajnej aktywności ruchowej. Od siebie dodam, że zwykle trzeba jakiegoś solidnego kopa, żebyśmy zrozumieli, dlaczego to takie ważne, bo dopóki nic się złego nie dzieje z naszym zdrowiem, zwykliśmy bagatelizować potencjalne problemy.

Dla mnie osobiście wydarzeniem, od którego zaczęły się pewne zmiany w stosunku do aktywności fizycznej w ogóle, był nawrót dolegliwości reumatycznych u mojej mamy. To starsza kobieta, całkiem sprawna jak na swój wiek, ale ponieważ w młodości przeszła kilka poważnych chorób stawów, po dziś dzień ma kłopoty kiedy tylko pogarsza się pogoda. Tyle tylko, że jeszcze do niedawna nie stanowiły one jakiegoś szczególnego problemu, aż tu któregoś dnia ni stąd, ni zowąd mama się ruszyć nie może z bólu.

Poszukaliśmy w sieci jakiegoś specyfiku bez recepty i w ten sposób trafiliśmy na lek o nazwie Moilec – opracowano go właśnie specjalnie z myślą o rozmaitych chorobach reumatycznych, stawowych i temu podobnych. W aptece na osiedlu był, więc już parę minut później mama zażyła pierwszą dawkę. Na całe szczęście pomogło, mama mogła wstać i ku mojemu bezbrzeżnemu zdziwieniu zaczęła się wybierać na spacer. Kiedy protestowałem, mama uświadomiła mi, że jej lekarz kategorycznie ją poinformował, że żeby utrzymać stawy w sprawności jak najdłużej, trzeba z nich intensywnie korzystać, bo nie używane stają się o wiele mniej ruchome. Od tamtej pory i ja staram się codziennie choćby te 45 minut połazić, pobiegać czy pojeździć rowerem – i powiem wam, że aktywność fizyczna naprawdę działa…

źródło obrazka: wallpaperlist.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *