Alkohol – najczęstsze mity na temat jego picia i właściwości

Alkohol – często przedstawiany w negatywnym świetle – posiada również swoje dobre strony i wykazuje pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Czy tak jest w rzeczywistości? Poznajcie najczęstsze mity powtarzane na ten temat.

Każdy wysokoprocentowy alkohol wykazuje działanie prozdrowotne

To nieprawda. Takie właściwości posiada jedynie czerwone wino (kieliszek dziennie poprawia działanie układu krwionośnego), chociaż i co do tej kwestii co jakiś czas pojawiają się pewne zastrzeżenia. Czysty alkohol nie posiada żadnych wartości odżywczych, a pity w nadmiarze może jedynie nam zaszkodzić.

Piwo korzystnie wpływa na pracę nerek

Nie do końca jest to prawdą, mimo że wykazuje ono właściwości moczopędne i pomaga pozbyć się nadmiaru płynów ustrojowych z różnych tkanek. Można je zastosować jedynie wspomagająco w przypadku zapalenia pęcherza (doradzają to nawet niektórzy lekarze). Częstsze sięganie po piwo w celach „profilaktyki” może szybko doprowadzić do uzależnienia.

Lampka koniaku pomaga pozbyć się bólu serca

Nieprawda. Wprost przeciwnie – przy kłopotach z sercem sięganie po alkohol może jedynie uszkodzić mięsień serca, a także wywołać dodatkowo niebezpieczne skoki ciśnienia. Skąd więc to przekonanie? Alkohol działa rozluźniająco, co powoduje, że wszelkie dolegliwości bólowe „znikają”. Nie ma to jednak żadnego związku z dotlenieniem serca czy usprawnieniem jego pracy. Poprawa samopoczucia jest jedynie subiektywnym doznaniem.

Nie wszystkie leki wchodzą w interakcje z alkoholem

Fałsz! Nawet witaminy czy suplementy w połączeniu z alkoholem mogą spowodować różne (i często nie do przewidzenia) reakcje organizmu – od wymiotów, po poważniejsze kłopoty zdrowotne. Lepiej nie eksperymentujmy w tym temacie, a zagorzali niedowiarkowie niech przeczytają ostrzeżenia w ulotkach od swoich lekarstw…