Concorde – podejście drugie

Od dobrych kilkunastu lat, czyli od zawieszenia lotów Concorde’a pomiędzy Europą a Ameryką, nie utworzono połączenia o podobnych do tamtego parametrach – głównym argumentem była zwyczajna nieopłacalność. Niezależnie bowiem od tego, że cena jednego biletu oscylowała wokół 20 tysięcy dolarów, to i tak latało zbyt mało pasażerów, by na dłuższą metę linię utrzymać. Od pewnego jednak czasu rozmaite firmy prowadzą prace mające na celu ponowne uruchomienie połączenia między Starym a Nowym Kontynentem, tyle tylko, że przy użyciu zupełnie nowej maszyny.

Virgin America Denver

Najbliżej osiągnięcia tego celu jest Richard Branson, którego firma weszła we współpracę z twórcami projektu o prostej i chwytliwej nazwie „Boom”. Mają oni tylko jeden zamiar: zbudować naddźwiękowy odrzutowiec pasażerski, który będzie nie dość, że szybszy od legendarnego Concorde’a, to na dokładkę tańszy. Znacząco tańszy.

 

Plan jest prosty: samolot ma osiągać prędkość 2,2 Macha (żaden samolot pasażerski nie lata z taką prędkością), co pozwoliłoby dolecieć z Londynu do Nowego Jorku w około 3,5 godziny zamiast 8 (tyle trwa taka podróż teraz). Branson zadeklarował chęć zakupu aż 10 (!) takich samolotów za (bagatelka) 2 miliardy dolarów, przy czym zgłosił też, że z chęcią zajmie się rozmaitymi aspektami całego projektu, jak np. inżynieria, produkcja, testy, usługi, projektowanie i wiele innych.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że przewidywane pierwsze testy mają się odbyć jeszcze w tym roku, co oznacza, że projekt ma szansę zaistnieć już nie tylko na papierze w ciągu najbliższych paru lat – i wtedy najprawdopodobniej zrewolucjonizuje długodystansowe połączenia lotnicze. Pozostaje tylko czekać…

źródła obrazków: www.bloomberg.com, www.denverpost.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *