Detektory zapachu wkraczają do akcji!

Te sprytne urządzenia otrzymały do realizacji bardzo ważną misję. Będą wspomagały lekarzy i policjantów, a także ukrócą działalność fałszerzy win. Jak to możliwe?

Sztuczny nos na tropie groźnych chorób i przestępców

Przywykliśmy już do tego, że nowoczesna technologia często „podrabia” ludzkie zmysły. Tym razem obiektem zainteresowania technologów i naukowców stał się …ludzki nos.

Zmysł powonienia stał się inspiracją dla naukowców i technologów.

To właśnie na podstawie prześledzenia działania mechanizmu powonienia powstają nowoczesne urządzenia, które mają za zadanie rozpoznawać określone zapachy i przekazywać je do komputera. Przesłane dane mają ułatwić pracę wielu ważnym dla naszego zdrowia i poczucia bezpieczeństwa instytucjom. Gdzie już wypróbowano możliwości tych aparatów? Detektory zapachu znalazły swoje zastosowanie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Tam były odpowiedzialne za rozpoznawanie obecności szkodliwych substancji w atmosferze. Z pomocy tego aparatu korzystają również holenderscy policjanci. W ich przypadku urządzenie zostało przygotowane do rozpoznawania zapachu marihuany. Holenderskie klinki wykorzystują z kolei aparat, który ma na celu rozpoznanie bakterii wywołujących gruźlicę.

Bakterie chorobowe wydzielają specyficzne choroby i to właśnie na tę woń będą reagowały detektory diagnostyczne.

Podobne urządzenie ma zostać przekazane do najbiedniejszych mieszkańców naszego globu, wśród których choroba ta rocznie zabija blisko 3 miliony osób. Francuscy naukowcy pracują natomiast nad detektorem zapachu (dodatkowo smaku), których celem będzie rozpoznawanie sfałszowanych win. Aparaty będą rozpoznawały rok produkcji, gatunek winogron oraz ich pochodzenie.