Jak wybierałem piecyk gazowy…

Jesień póki co jest jeszcze względnie ciepła, więc sezon grzewczy jeszcze się nie rozpoczął, co akurat dla mnie okazało się błogosławieństwem. Kilka dni temu mój stary piecyk gazowy ostatecznie i nieodwołalnie wyzionął ducha, w związku z czym w trybie natychmiastowym zostałem zmuszony do znalezienia dla niego godnego następcy.

Największy problem był taki, że według rozmaitych serwisów i portali tematycznych każda jedna opcja i każda jedna firma jest najlepsza na świecie i tylko ją należy wybierać. Poszedłem jednak po rozum do głowy i postanowiłem poprosić o radę mojego tatę, który na takich sprawach zna się naprawdę dobrze, no i przede wszystkim nie będzie mi wciskał jakiejś propagandy. Plus całej sytuacji był też taki, że nikt po stronie mojej spółdzielni nie miał problemu z tym, że sam sobie wymienię piecyk na taki, jaki mi pasuje.

piec gazowy junkers ceraclass excellence

Taki właśnie piecyk polecił mi mój tato

Okazało się, że bardzo dobrze zrobiłem pytając tatę o radę – od razu mi powiedział, że według niego dobrze mi się sprawdzi w domu dwufunkcyjny piec gazowy od Junkersa (on ma właśnie od nich swój piec i nigdy na niego nie narzekał). Stwierdził, że mam jedną łazienkę, mieszkanie nie jest jakoś szczególnie wielkie, więc dużych strat na cieple nie będzie, a wygoda spora. Nawet mi polecił konkretny model (Ceraclass Excellence), którego chyba największą zaletą jak dla mnie są dwa dostępne tryby pracy: komfortowy i ekonomiczny. Teraz tylko potrzebuję znaleźć dobrego fachmana, który mi ten piecyk zamontuje…

trzej mężczyźni montują piec gazowy junkers

Fachowiec-monter piecyka poszukiwany od zaraz!

źródła obrazków: instalator.pl, junkers.pl, elektroda.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *