Jak zarobić na efekcie cieplarnianym?

Od razu powiem, że wcale nie będę pisał dziś o tym, jak to wielkie koncerny i inne organizacje robią miliony na subtelnym graniu emocjami ludzi w kontekście efektu cieplarnianego i jego konsekwencji. Nic z tych rzeczy. Dziś chciałem się podzielić informacją, że amerykańscy naukowcy wpadli na pomysł, jak można wykorzystać efekt cieplarniany do produkcji węgla oraz w zasadzie wszystkich innych rzeczy, które się z węgla (w jakiejś jego formie) składają.

kula ziemska ogarnięta płomieniami

Dzięki wynalazkowi amerykańskich naukowców być może uda się ocalić Ziemię od zgubnych efektów globalnego ocieplenia

Trochę przypomina to próbę uzyskania złota z ołowiu (co swoją drogą technicznie jest podobno wykonalne, tylko że koszty takiej operacji wielokrotnie przekroczyłyby wartość uzyskanego w ten sposób kruszcu), tylko że skuteczniejszą. Cała sztuczka polega na wyłapaniu dwutlenku węgla z atmosfery i osadzeniu go we wcześniej przygotowanym środowisku. W tym konkretnym przypadku naukowcy z Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona w Waszyngtonie użyli elektrod zanurzonych w roztworze węglanu i tlenku litu.

Dwutlenek węgla z powietrza z jakiegoś powodu bardzo lubi takie połączenie, w efekcie czego na jednej z elektrod można bez większego problemu zebrać węgiel, który później można przetworzyć w coś pożyteczniejszego – póki co przerobiono zebrany węgiel na węglowe nanorurki, a ten materiał jest bardzo przydatny w różnych gałęziach przemysłu, można więc powiedzieć o sukcesie przedsięwzięcia. Mało tego: podobno dzięki tej metodzie dałoby się odwrócić efekt cieplarniany i przywrócić na Ziemi atmosferę sprzed ery przemysłowej w mniej więcej 10 lat – są jednak pewne ograniczenia techniczne, jak choćby wymóg działania systemu na powierzchni prawie miliona kilometrów kwadratowych… Gdzie więc jest tu miejsce na zarobek?

nanorurka

Póki co udało się przerobić odzyskany z atmosfery węgiel na takie właśnie nanorurki…

Otóż właśnie w tym, że wychwytywany jest węgiel. Jak wiadomo, diamenty to nic innego, jak poddany odpowiedniej obróbce termiczno-ciśnieniowej węgiel, a wspomniani już wcześniej naukowcy uniwersyteccy twierdzą, że skoro przerobili dwutlenek węgla na nanorurki, to i na diamenty też można. A diamenty są nieco droższe niż nanorurki…

źródła obrazków: artivent.pl, naukawpolsce.pap.pl, klimat.studentnews.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *