Jak zawrócić rzekę?

Powyższe pytanie nie jest wcale takie dziwne, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać – przecież często zdarza się, że jakaś rzeka płynie akurat nie tak, jak by nam pasowało do planów zagospodarowania terenu. Nic więc dziwnego, że niejedna mądra głowa osiwiała próbując rozwiązać ten problem w jakiś sensowny sposób. Kłopot w tym, że póki co wszystkie podjęte próby drastycznej ingerencji w naturalny bieg rzeki zakończyły się bardziej lub mniej spektakularnymi katastrofami ekologicznymi. Jako dobitny i przemawiający do wyobraźni przykład wystarczy podać Jezioro Aralskie, po którego dawnej świetności dziś zostały jedynie błotniste połacie terenu stanowiącego niegdyś dno tego ogromnego zbiornika wodnego.

chińska rzeka 1Są jednak na świecie ludzie nie przyjmujący do wiadomości, że coś może mieć poważne konsekwencje. Mowa o Chińczykach, a konkretniej o przewidzianej na najbliższe 50 lat inicjatywie zaopatrzenia w wodę z południa kraju północnej części Państwa Środka. Plan został obmyślony przez samego towarzysza Mao, tak więc w zasadzie nikt, kto ma choćby odrobinę instynktu samozachowawczego, nie ma odwagi go kwestionować, choć już teraz wiadomo, że pochłonął on ogromne środki i wiele istnień ludzkich, o szkodach dla środowiska nawet nie wspominając (Tama Trzech Przełomów). A na tym się na pewno nie skończy.

chińska rzeka 2Dalsze etapy inwestycji zakładają wybudowanie ogromnych tuneli, których zadaniem będzie dostarczanie wody z głównych chińskich rzek do pól uprawnych w prowincjach, w których wody brakuje. Mało tego: według planu w ciągu najbliższych lat mają zostać w ten sposób nawodnione pustynie w północnej części Chin. I choć pomysł jest bardzo ambitny, to jednak istnieje poważna obawa, że skończy się na bezsensownym osuszeniu rzek i doprowadzeniu milionów ludzi do śmierci. Czas pokaże, czy to bezprecedensowe przedsięwzięcie się powiedzie…

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *