Krótka historia klejów błyskawicznych

zniszczony but

Nawet tak zniszczony but da się naprawić przy pomocy odpowiedniego kleju cyjanoakrylowego… (obrazek: wbutach.pl)

Jeśli się przyjrzeć bliżej wielu wspaniałym wynalazkom, okazuje się, że całkiem spora część z nich została wymyślona albo przypadkiem podczas prac nad czymś zupełnie innym, albo w wyniku totalnego zbiegu okoliczności, który zaowocował czymś interesującym. W przypadku dzisiejszego bohatera, czyli klejów błyskawicznych opartych na cyjanoakrylu, mamy do czynienia z pierwszą z tych sytuacji, chociaż trzeba uczciwie przyznać, że wcale nie było tak łatwo klejom kontaktowym trafić na półki sklepowe.

Prawdę mówiąc bardzo niewiele brakowało, żeby w ogóle się tam nie znalazły, co było wynikiem nastawienia osób prowadzących testy na osiągnięcie konkretnego celu – a była nim chęć opracowania materiału do produkcji wysokiej jakości elementów urządzeń celowniczych. Rzecz działa się w roku 1942, więc nie należy się szczególnie dziwić, że w momencie odkrycia substancji błyskawicznie przyklejającej się do wszystkiego ekipa naukowców uznała, że nie jest to właściwy materiał do celowników i po prostu przeszła nad nim do porządku dziennego. Dziwi to jedynie o tyle, że dla wojska taka substancja mogłaby okazać się wysoce użyteczna, ale to już oddzielna historia – cyjanoakryl trafił do lamusa na długie lata.

Został wydobyty z zapomnienia dopiero niemal dekadę później, w roku 1951 – na nowo odkryli go Harry Coover i Fred Joyner, pracujący w tamtym czasie dla Kodaka. I to właśnie ta firma zaczęła sprzedawać klej błyskawiczny na bazie cyjanoakrylu pod nazwą „Eastman #910”, zarabiając na nim całkiem nieźle. Z jakiegoś powodu jednak sprzedaż nie była wystarczająco satysfakcjonująca, więc już w latach sześćdziesiątych cyjanoakryl został sprzedany, a w ciągu kolejnych lat inni producenci wchodzili na rynek z własnymi wersjami klejów cyjanoakrylowych.

kartonowy_model_lokomotywy

Kleje błyskawiczne na bazie cyjanoakrylu są też często używane przez modelarzy – także w modelach kartonowych jak ten na zdjęciu (obarzek: kartonwork.pl)

Dziś mamy dzięki temu dość dużą różnorodność tego typu klejów – z ciekawszych rozwiązań warto wspomnieć o kleju do przedmiotów zmywanych w zmywarce, do przedmiotów elastycznych czy o wersji przeznaczonej specjalnie do łączenia ze sobą powierzchni z dowolnych tworzyw sztucznych. I choć mówi się, że wojna to nic dobrego, warto pamiętać, że gdyby nie ona, pewnie nie bylibyśmy w stanie dziś przykleić oderwanego ucha do filiżanki w kilka sekund…

źródło obrazków: kartonwork.pl, wbutach.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *