Kiedy myślenie przeszkadza?

niebieski mózg na tle neuronówPrzez wiele, wiele lat wtłaczano mi w głowę, że myślenie to podstawa funkcjonowania człowieka jako istoty żywej i że jednostki bezmyślne są zwyczajnie gorsze. Tymczasem jednak ostatnie badania i odkrycia w tej dziedzinie prowadzą do arcyciekawych wniosków i można byłoby nawet nieco przewrotnie stwierdzić, że niemyślący człowiek w pewnych sytuacjach wymagających stałego korzystania z mózgu sprawdzi się znacznie lepiej od takiego, który myśli. Jak to możliwe?

Jak zapewne wielu moich czytelników wie mózg człowieka emituje fale – to dość znany fakt i nie ma w nim z pozoru nic szczególnego. Ale tylko z pozoru, bo cały czas trwają prace nad rozmaitymi interfejsami i urządzeniami sterowanymi właśnie za pomocą myśli. Zbudowano nawet samochód, który poruszał się w kierunku, o którym pomyślał prowadzący go człowiek, chociaż precyzja jazdy i czas reakcji wciąż pozostawiają sporo do życzenia. Gdzie tu jednak miejsce na bezmyślność?

Otóż istnieją już gry (najbardziej znana to Mindball), w których chodzi o to, by „strzelić gola” przeciwnikowi przy pomocy impulsu sterowanego właśnie falami mózgowymi. Cała sztuczka polega na tym, że „piłka” porusza się tylko wtedy, gdy jesteśmy zrelaksowani (czyli np. gdy nie myślimy) – w chwili, kiedy zaczynamy się koncentrować na osiągnięciu celu, narażamy się na przegraną.

To jednak tylko jedno z możliwych zastosowań interfejsów sterowanych myślami, bo już teraz da się pisać przy pomocy wyłącznie myśli (oraz, oczywiście, odpowiedniego zestawu elektrod i czujników). Całkiem niewykluczone, że dzięki dalszemu rozwojowi tych technologii w niedalekiej przyszłości osoby sparaliżowane lub nieme będą mogły się całkiem sprawnie komunikować ze światem i innymi ludźmi, jest więc na co czekać. A czekając można pograć w Mindballa…

źródło obrazka: naukawpolsce.pap.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *