Nowe okienka na świat już w lipcu

Po raz pierwszy od moich urodzin czekam na premierę najnowszej wersji Windowsa z rosnącą niecierpliwością. Nigdy dotąd jakoś mnie nie obchodziło, co Microsoft wprowadził, kiedy, po jaką cholerę i za ile, ale w przypadku najnowszej Windy jest jednak inaczej – może dlatego, że jako posiadacz wersji 8.1 dostanę „dziesiątkę” za darmo, a może dlatego, że zwyczajnie mam dość Windowsa 8.1…

Tak czy inaczej już 29 lipca tego roku Windows 10 stanie się dostępny dla wszystkich pożeraczy razowca na planecie i ja osobiście się naprawdę cieszę z tego faktu. Oczywiście znaleźli się malkontenci, którzy już marudzą, że to słaby system, że nie może być dobre coś, co ma tak niskie wymagania (przypomnę: procek 1 GHz, 1 GB pamięci RAM i 16 GB na dysku dla wersji 32-bitowej, 64-bitowa wymaga 20 GB miejsca i 2 GB RAM-u) że przy instalacji „dziesiątki” znikną różne potrzebne funkcje użytkowanego dotąd systemu i tak dalej. Szkoda tylko, że większość z tych krzykaczy nawet nie wie, co mówi.

menu start w systemie windows 10

W nowym Windowsie 10 pojawi się wreszcie od razu menu Start – zapowiada się całkiem interesująco

Zmiany będą, to prawda, i zniknie to i tamto, ale nie będą to funkcje w jakikolwiek sposób kluczowe czy niezastępowalne – zniknie Windows Media Center (nareszcie!), gadżety pulpitu (w moim systemie ich nie ma, widżety są dostępne tylko w Viście i w Windowsie 7), natywny odtwarzacz DVD (i znów plus – ktoś w ogóle z niego korzystał…?), zniknie też na amen opcja wyłączenia Windows Update. I to chyba ta ostatnia sprawa budzi tyle kontrowersji.

ekran startowy Windows Media Center

Windows Media Center natomiast odchodzi w niebyt, co uważam za bardzo dobrą decyzję Microsoftu

Mnie osobiście nigdy nie zdarzyło się, żeby Windows po aktualizacji przestał się uruchamiać czy żeby się działy jakieś inne dziwne rzeczy, ale podobno wielu ludziom się takie rzeczy przytrafiają i dlatego nie aktualizują systemu. Oczywiście wyłączenie Windows Update było też jednym z warunków koniecznych do korzystania z pirackiej wersji systemu, ale przecież w naszym pięknym kraju wszyscy mamy legalne systemy, prawda? 🙂

W każdym razie Windows 10 Home nie przewiduje wyłączania aktualizacji, co mi nie przeszkadza, chciałbym tylko, aby lepiej niż 8.1 zarządzał plikami aktualizacji, których już nie potrzebuje – skoro coś jest zainstalowane, to usunąć to w pierony i niech nie zajmuje miejsca na dysku. Nawet sobie już zarezerwowałem swoją kopię Windowsa 10, bo gorszy od 8.1 przecież nie będzie…

źródła obrazków: wefixcable.com, news.softpedia.com, shopwhole.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *