Wykrywacz metali ciężkich wprost z drukarki 3D…Tak to możliwe!

Odkąd technologia druku 3D ujrzała światło dzienne niemal z dnia na dzień przybywa pomysłów na jej wykorzystanie. Tym razem chodzi o nadruki wprost na ludzkiej skórze…

Elektroniczny tatuaż z drukarki

Rozwiązanie, o jakim mowa wynalazł i opracował zespół z Uniwersytetu Minnesoty. Wymyślili oni specjalny tusz z drobinkami srebra, który naniesiony na skórę przewodzi prąd. Stąd też możliwym staje się wydrukowanie różnego rodzaju wykrywaczy czy monitorów mających na celu śledzenie naszego stanu zdrowia. Aby rysunek można było wykonać maksymalnie precyzyjnie – czyli w każdych warunkach – naukowcy opracowali również specjalne oprogramowanie wspierające pracę drukarki.

Jak to właściwie działa?

Powierzchnia skóry dłoni, na której ma pojawić się nadruk jest najpierw monitorowana i nagrywana przez połączoną z komputerem kamerkę. Następnie urządzenie odwzorowuje kształt dłoni oraz przystosowuje ruchy głowicy drukarki do drgań dłoni. W ten sposób powstaje bardzo precyzyjny tatuaż.

Czy to ma sens?

Elektroniczny tatuaż z drukarki 3D to pomysł, z którym naukowcy wiążą duże nadzieje, głównie ze względu na niskie koszta wdrożenia i zastosowania. Ponadto podkreślają, że jest on mało kłopotliwy zarówno pod kątem nakładania, jak i usuwania – wystarczy go zmyć wodą lub ściągnąć przy pomocy pęsety. Naukowcy dodają, iż ich wynalazek mógłby znaleźć szerokie zastosowanie – na przykład w medycynie czy sporcie. Mogliby go również używać żołnierze w terenie.

* Nie jest to pierwsza taka metoda. Jednak poprzednia miała wiele minusów. Była niekomfortowa w stosowaniu oraz dość kłopotliwa w nanoszeniu, co przekładało się z kolei na koszta produkcji.

*źródło: Focus 06/2018

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *